Belmont Stakes

Wyścigi konne Belmont Stakes odbywają się nieprzerwanie od 1867. “Belmont Stakes razem z odbywającymi się pięć tygodni wcześniej Kentucky Derby i dwa tygodnie wcześniej Preakness Stakes określane są wspólnie jako Potrójna Korona (ang. Triple Crown) wyścigów konnych w Stanach Zjednoczonych.” Mogą w nich brać udział JEDYNIE konie dwu letnie. Tak więc każdy koń ma jedynie jedną szansę w swoim życiu na wzięcie udziału w wyścigu. Właściciele, przygotowują je przez te dwa lata i wydają wiele pieniędzy na ich trening.

Wyścigi konne kojarzą mi się z brytyjską arystokracją. Ku memu zaskoczeniu wielu ludzi śledzi gonitwy oraz ogląda relacje w telewizji. (np. pan na kasie z super marketu zapytał się nas, czy będziemy oglądać relacje, bo on bardzo je lubi i zawsze ogląda)

Z tej właśnie okazji zostaliśmy zaproszeni do znajomych. Impreza była dość duża, bo było nas z 40 ludzi. Gospodarze zadbali o przekąski oraz alkohol. Na długim stole rozstawione były talerze serów, owoców, krakersów oraz około dziesięciu rodzajów win, każde z karteczką o roczniku, regionie oraz bukiecie. Podawane były również różnego rodzaju drinki.

Dwie godziny przed wyścigami zaczęła się licytacja. Na jednej tablicy rozpisane były konie, ich zwycięstwa oraz szanse na wygraną, na drugiej natomiast imona koni i miejsce na inicjały osoby obstawiającej. Każda osoba była poproszona o obstawienie jedynie jednego konia, aby każdy miał możliwość udziału w tej zabawie. Po godzinie licytacji, każdy miał swojego faworyta.

photo 1 (11)

My z Mike postawiliśmy na konia o polskim imieniu Matuszak.;) (niestety z małymi szansami na znalezienie się w pierwszej trójce)

photo 5 (8)

Sam wyścig trwał może z pięć minut. Konie do przebiegnięcia mają bowiem 2,4km. Zabawa była przednia, mimo iż nic nie wygraliśmy.

 

Advertisements

GO SPURS GO!!!!!

W Stanach jednym z bardziej popularnych sportów, zaraz po futbolu amerykańskim, jest koszykówka. Od małego słyszałam o NBA i Michaelu Jordanie. Parę lat temu było również głośno o ślubie, a potem rozwodzie Evy Longorii z Tony’m Parkerem, trzy krotnym mistrzem NBA, reprezentantem drużyny San Antonio Spurs.

Tegoroczny finał rozgrywa się pomiędzy Miami Heat a San Antonio Spurs. Z ciekawostek- w Stanach nie ma jednego, decydującego meczu o zwycięstwie. Dwie drużyny, które dostały się do finałów muszą zagrać siedem meczy, albo do czwartego zwycięstwa jednej z drużyn. Mecze rozgrywane są prawie co dwa dni.

 

Spurs (tłumaczenie ostroga) to jeden z najbardziej znanych i utytułowanych klubów NBA w ostatnich latach. Zespół utrzymuje się w czołówce od 1999. W tym roku (sezon 2013/2014) emocje są ogromne, bo Spurs są o krok od wygrania finału. Już tylko jedna wygrana dzieli ich od zwycięstwa. W rywalizacji do czterech zwycięstw prowadzą już 3:1. Najwięcej dla zwycięzców, 20 punktów, rzucił Kawhi Leonard, który miał też 14 zbiórek; o punkt mniej zdobył Tony Parker. Miasto ogarnęło zupełne szaleństwo. Każdy mówi o rozgrywkach, dekoruje swoje domy kolorami drużyny (czarny, biały, srebrny), ludzie noszą do pracy bluzki z logo drużyny, no i we wszystkich barach porozstawiane są telewizory aby ludzie mogli wspólnie oglądać mecze. Mimo, iż nie jesteśmy zbyt wielkimi fanami tego sportu, to i tak obejrzeliśmy już dwa mecze i bardzo trzymamy kciuki za naszą lokalną drużynę!

photo 2 (14)

“GO SPURS!!!!!”

 

domy z okładki

W zeszły weekend mieliśmy możliwość obejrzenia kilku domów zaprojektowanych przez Mike’a firmę. Wszystkie zwiedzane rezydencje były warte parę milionów dolarów. Poza wspaniałymi budynkami, podziwialiśmy również wyposażenie domów czyli dzieła sztuki, ogrody, wyjątkowe lokalizacje, widoki oraz otaczające te domy dzielnice. Zresztą zobaczcie sami.

3V4LO dt7RY B5RLE HOnNG gifZG wNDok Sn4tk QwWeW LuK1K kle6a jO19V IvryS GQC8g
Dom nad jeziorem.
vwWuQ VhFYd FVpUS xbWib Wco9J rVkAR OQ0sd Ljzvr JrF45 AhhXt
Z olbrzymią przyjemnością chodziliśmy po tych posesjach. Fajnie było poznać właścicieli i dowiedzieć się czegoś więcej o ich bogatej kolekcji sztuki oraz stylu życia. Jednakże parę z rezydencji przypominały bardziej muzeum sztuki nowoczesnej niż dom.

Urodziny

Dziękuję wszystkim za wspaniałe życzenia urodzinowe! Ten dzień minął mi bardzo przyjemnie.

Zaczęłam go od wspaniałego śniadania w  Guenther House w wyśmienitym towarzystwie.

photo 3 (5) photo 2 (6) photo 1 (4)

Następnie wybraliśmy się na spacer do parku stanowego Government Canyon.

Początkowo pogoda była przyjemna. Było pochmurnie i odrobinę chłodniej, ale pod koniec spaceru złapała nas olbrzymia ulewa.

photo 4 (3)photo 5 (2)

Wieczorem poszliśmy do pysznej  i eleganckiej restauracji.

photo 2 (8) photo 3 (6)

Jedzenie było naprawdę wyśmienite. Na koniec dostałam nawet symboliczną świeczkę do zdmuchnięcia.

photo 4 (4)

Mam nadzieję, że cały rok będzie tak wesoły i wspaniały jak ten dzień!

A na deser nasz rodzinny portret…=)

photo 1 (5)